czwartek, 20 września 2012

military jacket

 Wygląda na to że jesień zawitała do nas na dobre. Może tak i lepiej, nie ciepię tkwić w szkolnych murach kiedy na dworze świeci słońce. No i nie będę ukrywać... Z utęsknieniem czekałam aż zrobi się chłodniej, a to za sprawą moich ulubionych okryć wierzchnich. Gwiazdą dzisiejszego posta jest militarna kurta (którą btw. podwinęłam tacie który dostał ją w prezencie od wujka pracującego w KGB).  Bez dwóch zdań jest to mój ulubiony trend tej jesieni. Nie jest bardzo ciepła, ale na temperatury trochę powyżej 10stopni pasuje idealnie. Poza tym każdej stylizacji dodaje ostrego smaczku, a właśnie to cenię sobie w ciuchach najbardziej. Koszula również odrobinę nawiązuje do stylu militarnego, dzięki ćwiekom zdobiącym ramiona (inspiracja pagonami). Początkowo miałam wprawić ją w spodenki, ale później wybrałam inne, nieco mniej banalne rozwiązanie. Spodenki leżą w mojej szafie już baardzo długi czas, ale dopiero ostatnio wróciły do łask.
 Co Wy myślicie o stylu militarnym? Znudziliście się już nim czy może dopiero ostatnio zdobył Wasze serce (tak jak zdarzyło się w moim przypadku)?






   koszula - diy, spodenki - tesco, tenisówki - sh, kurtka - podebrana tatusiowi

4 komentarze:

  1. nie spodziewałam się że moro może tak dobrze wyglądać z bielą i pastelową żółcią!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre kolorystyczne zestawienie :) Super !

    OdpowiedzUsuń